Recenzje / Wiadomości

kategoria: OPPO BDP-105EU
2013-01-08

Pierwszy polski test OPPO BDP-105EU. Recenzja highfidelity.pl

Polski miesięcznik Hi-Fi 'High Fidelity' jako pierwszy zrecenzował nowy wieloformatowy odtwarzacz OPPO. Jak pisze autor testu Wojciech Pacuła, OPPO BDP-105EU to pierwszorzędny odtwarzacz. Ten produkt klasy high-end świetnie radzi sobie nie tylko z formatem CD, SACD, DVD, DVD-A i BD, lecz także DVD i DVD-R z plikami audio. Jednak najwiekszą zaletą OPPO BDP-105 jest to jak radzi sobie z dźwiękiem. Według autora nie ustępuje on pod tym względem nawet wysokiej klasy odtwarzaczom dedykowanym, a pamiętajmy, że OPPO to nie tylko dźwięk, ale też świetny obraz, streaming audio/video, oraz domowy serwer multimediów.

Odtwarzacze multiformatowe są z nami od dłuższego czasu. Oferowane są teraz przez niemal wszystkich producentów. Dla audio ważni są jednak przede wszystkim producenci audiofilskich, czyli wysokiej klasy, urządzeń, jak Cambridge Audio, Arcam, Yamaha, Marantz, Denon. Spoza tego kręgu pochodzi jednak producent, który sprzedaje takich urządzeń najwięcej - zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych spółka Oppo Digital Inc. Jej produkty modyfikowane są na wszelkie sposoby przez inne, specjalistyczne firmy audio , np. ModWright, znana jest jednak również z tego, że podzespoły do jej urządzeń opracowywane są równolegle także dla innych producentów, które nieco modyfikują (lub nie) oprogramowanie, zmieniają zasilanie, wyjścia audio, główne moduły pozostawiają jednak nietknięte. Do takich firm należy Lexicon, z niesławnym modelem BD-30, jak również Cambridge Audio z - tym razem sławnym - modelem Azur 751BD. Jak już kiedyś pisałem, firma oferująca tę platformę nazywa się Winbase Electronics Corp. Ltd. Oppo ma jednak atut, którego nie mają inni, specjalistyczni producenci - niesamowicie szybko reaguje na zmieniające się trendy i jako pierwsza adaptuje nowinki technologiczne. Przykładem takiego ruchu jest najnowszy, od razu topowy, produkt tej firmy, odtwarzacz OPPO BDP-105EU.
Jego zalety są rozliczne, a specyfikacja zajmuje kilka stron druku. Nie będę tego powtarzał, bo to bezsens, wymienię tylko najważniejsze elementy, dzięki którym to nie jest tylko kolejny odtwarzacz do oglądania filmów. Testowane urządzenie można bowiem traktować jak wysokiej klasy odtwarzacz dysków optycznych oraz plików audio oraz wideo. Służą temu:

  • upskaling sygnału wideo do 4k, czyli 3840 x 2160 (szczególnie przydatna przy firmach 3D, korzystających z połowy rozdzielczości Full HD),
  • konwersja 2 na 3D,
  • wejścia HDMI dla zewnętrznych źródeł sygnału (rola cyfrowego centrum systemu),
  • asynchroniczne wejście USB 24/192 (w czasie testu nie było jeszcze drivera dla Windowsa 8, z którego korzystam, ograniczony więc byłem do plików 24/96),
  • wejście koaksjalne i optyczne 24/192, dzięki któremu Oppo jest także przetwornikiem cyfrowo-analogowym,
  • odtwarzanie płyt CD, HDCD (także dekodowanie), SACD (dwukanałowe i wielokanałowe), DVD-A (to samo), Blu-ray 2D i 3D, jak również plików wideo oraz audio,
  • odtwarzanie plików audio do 24/192, WAV i FLAC,
  • wbudowany wzmacniacz słuchawkowy,
  • sztywna, skomplikowana obudowa,
  • wysokiej klasy układy wideo, np. kość dekodująca wideo Qdeo/Marvell Kyoto-G2H,
  • tryb "source direct" dla sygnału wideo,
  • tryb "pure audio" dla sygnału audio,
  • osobne płytki z układami audio dla wyjścia wielokanałowego i stereofonicznego,
  • wyjścia audio RCA i XLR,
  • osobny zasilacz dla sekcji audio stereo z toroidalnym transformatorem i dwoma uzwojeniami wtórnymi (cyfra i analog),
  • i wreszcie clou - dwa, znakomite przetworniki D/A SABRE32 Reference ES9018 ESS Technology, osobno dla wyjść stereo i wielokanałowego, spotykane w najbardziej zaawansowanych przetwornikach D/A i odtwarzaczach CD i SACD na świecie.

Trochę się tego zebrało, a przecież tylko skrobnąłem po powierzchni - bo to niesamowicie złożone urządzenie. Żeby to jakoś opanować, na samym początku przyjąłem, że będę go używał jak odtwarzacz audio, sprawdzając tylko, jak się zachowuje z płytami i plikami wideo.

Płyty Compact Disc

Topowe modele urządzeń są z założenia wizytówką firmy, jej technicznym i technologicznym banerem, na którym "wywiesza" to, co w niej najlepsze. Model BDP-105EU ma więc bardzo solidną, naprawdę świetną obudowę, zaawansowane zasilanie, a tor audio znalazł się w tym samym "koszyku", co wideo.
Co zresztą słychać. To bardzo wyrównany dźwięk, z ładną dynamiką i zaskakująco dobrze prowadzoną górą. Irytujące, tj. szeleszczące, puste, ostre wysokie tony są w sprzęcie wideo normą. Tutaj góra jest nasycona i lekko ocieplona. Wydaje się więc, że jest schowana pod tym, co dzieje się na środku pasma. W rzeczywistości wycofana jest wyższa średnica, eliminując właściwie do zera problem z rozjaśnionym dźwiękiem. Lekkie zaokrąglenie wysokich tonów powoduje jednak, że wydaje się, iż to właśnie one są bardziej "z tyłu". A nie są.
Odtwarzacz gra dużym dźwiękiem, z rozmachem. To prawdziwa potęga i odświeżająca odmiana po grających często zduszonym dźwiękiem "audiofilskich" odtwarzaczach CD. Oppo buduje nie tylko duże źródła pozorne, ale daje za nimi odpowiednio intensywną odpowiedź pomieszczenia, pogłos - to, co realizator zdecydował się dodać do dźwięku podstawowego.
To poukładane, jak na źródło cyfrowe za te pieniądze, granie. Zachowane są bowiem relacje fazowe, co bardzo ładnie słychać było np. w nagraniach polskich grup, jak Nowy rozdział Kombi, w wydaniu mini LP, czy Płomień z nieba Bajmu w wydaniu z 1998 roku. Choć ich dźwięk nie jest jakiś rewelacyjny, to jednak słucha się ich z przyjemnością, także dlatego, że udało się realizatorom i producentom pokazać dużą przestrzeń. Oppo ładnie oddało zarówno elementy w przeciwfazie, rozsuwające scenę poza kolumny, jak i pokazując dźwięki za głową.
Ogólna kultura brzmienia to pierwsze, na co warto zwrócić uwagę i co pozwala traktować to urządzenie serio - mówię to w kontekście audio. Do tej pory jedynie nieliczne odtwarzacze BD, jak Cambridge Audio Azur BD751, czy Arcam BDP300 - z tych, które znam - coś takiego umożliwiały.


Oppo na ich tle wyróżnia się jednak skalą dźwięku. Jego średni bas jest wyraźnie podkreślony, co przechodzi też nieco na niższą średnice - głosy męskie są dociążone i mocniejsze, a gitara basowa dostaje delikatne "pchnięcie", wychodząc z cienia. To odstępstwo od neutralności, nie miejmy złudzeń. Jest jednak przemyślane, tj. właśnie dzięki temu dźwięk jest duży i ekspansywny. Rozdzielczość jest niezła, podobnie jak selektywność.

Nagrania high resolution (Blu-ray, SACD, HRx, pliki)

Katuję (nie tylko ja, bo i inni dziennikarze audio) odtwarzacze multiformatowe płytami CD, ponieważ szanujący się meloman, fan muzyki, jest zwykle posiadaczem kilku tysięcy takich właśnie krążków i nie chce, aby się tylko kurzyły. Jak chyba dobrze to naświetliłem, Oppo radzi sobie z nimi nadspodziewanie dobrze. Nie mam mowy o graniu na poziomie odtwarzacza Compact Disc za więcej niż 5000 zł, ale chyba nikt się tego nie spodziewał. Nawet jednak w takim porównaniu nie będzie wtopy, to nie jest przepaść. W tym przypadku zaczynają decydować mniejsze detale, które dopiero razem wzięte generują nową jakość. Ale ogólnie - zaskakująco wysoki poziom.
Myślę jednak, że jeśli ktoś posłucha, jak odtwarzacz radzi sobie z plikami audio, zarówno wysokiej rozdzielczości, jak i o jakości CD, zrewiduje swoje poglądy na to, co w audio jest "koszerne", a co nie.
Dźwięk z zewnętrznego dysku twardego był bowiem jeszcze lepiej poukładany i wewnętrznie spójny niż z krążów. Wydawało się, że jest spokojniejszy, a to dlatego, że był gładszy, bardziej plastyczny. Zaskakująco dobrze zagrały płyty BD, zarówno muzyczne, np. SONaR Ellen Sejersted Bødtker, z 2L, jak i muzyczno-filmowe, jak Live in Belgium Allana Taylora z wytwórni Stockfisch. Obydwie prezentacje były niesamowicie naturalne, wykonawcy obecni tu i teraz. Pomagała w tym sama natura tych nagrań, to soliści, niewielkie składy, ale wrażenie było niezwykle pozytywne.
Większe składy pokazywane są przy graniu Blu-rayów nieco dalej niż z płyt CD. To zrozumiałe, do przygotowania tych ostatnich konieczna jest dość znaczna kompresja dźwięku, a przez to podniesienie średniej głośności i subiektywne przybliżenie źródeł. Ale tutaj było to coś jeszcze innego. Większa rozdzielczość pozwoliła utworom się rozwinąć, trochę jak fabuła filmu - był oddech, następstwo, oczekiwanie, zawieszenie. I chodziło nie tylko o spektakularnie pokazane nagrania 24/192 z płyty Alan Parsons Project, ale i z niewielkiego składu referencyjnych albumów Bakoon Project (24/96 i 24/192), a nawet z ultra-minimalistyczną muzyką na, już przywołanej, płycie Ellen Sejersted Bødtker. Wszystko było tonalnie głębsze i głębsza była scena, z nagraniami CD raczej płytka i z blisko nas ustawionym pierwszym planem.
Bardzo ciekawie zagrały też płyty SACD. Ich cieplejsza barwa, gładsza faktura posłużyły do pokazania nagrania gdzieś pomiędzy oddechem rejestracji PCM hi-res, a dosłownością płyt CD. Góra była przy tym bliższa tej z CD, tj. nieco ciepła i świetnie scaloną z resztą pasma. Przy płytach BD wydawało się, że jest jej więcej. Wrażenie było tym mocniejsze, że wyraźniej słychać było coś, o czym mówiłem zaraz na początku - wycofanie wyższego środka.

Podsumowanie

To naprawdę udane urządzenie. Jego podstawową wartością jest dobry dźwięk z każdym formatem oraz nieprawdopodobna funkcjonalność. Oprócz płyt CD, SACD, DVD, DVD-A i BD odtworzy także płyty DVD i DVD-R z plikami audio!!! Bez problemu odsłuchałem płyty tego typu japońskiej firmy T-TOC, jak również HRx Reference Recordings. Wreszcie w prosty sposób mogłem odtworzyć nagrania dołączane do japońskiego magazynu "Net Audio", niestety poza plikami DSD których odtwarzacz nie "widział". HDCD - a jaha... Obraz? lepszy niż z Cambridge Audio Azur 751BD i Popcorn Hour A300. Czystszy, wyraźniejszy, lepiej nasycony.
A dźwięk? Do pewnych kompromisów musimy być przygotowani. To nie będzie tak samo dobrze grający odtwarzacz, jak Compact Disc za 6000 zł, a nawet 5000 zł. Ostatnia kwota jest jednak blisko, bliżej, niż z jakimkolwiek innym odtwarzaczem multiformatowym, jaki znam. A przecież dochodzą do tego pliki, które są najmocniejszą stroną tego urządzenia. Oppo znane jest z niedrogich, świetnie przygotowanych urządzeń, chętnie modyfikowanych przez specjalistyczne firmy. OPPO BDP-105 nie jest jednak tani. Jak mu się powiedzie? Nie wiem... Wiem jednak, że jako model flagowy, a więc "na widoku" dobrze pokazuje, co da się zrobić w ramach struktury dużej, wcale nie audiofilskiej firmy, byleby ludzie za nią stojący wiedzieli, co robią.

Inne recenzje:

Wielofunkcyjny odtwarzacz Blu-ray OPPO BDP-105EU został wyróżniony przez Johna Johnsona z homtheaterhifi.com.

 Według niego OPPO BDP-105EU to już nie tylko odtwarzacz Blu-ray o fenomenalnej jakości audio i wideo, ale wręcz sieciowy serwer multimediów, centrum kina domowego, multimedialny kombajn umożliwiający odtwarzanie Blu-ray, DVD, SACD itd. Jest wyposażony w niezliczoną ilość wejść, sterowanie z poziomu wielu urządzeń, a jakość audio to poziom audiofilski. Ten odtwarzacz OPPO wynosi sprzęt audio-video na całkiem nowy poziom.  [Czytaj więcej...]


 

Uniwersalny odtwarzacz OPPO dostarcza audiofilskiej uczty dla naszych uszu oraz dziesiątki cyfrowych wejść co pozwala rozszerzyć jego zalety na cały domowy system audio/wideo.

Według jednego z najważniejszych branżowych magazynów: Hi-Fi News, OPPO BDP-105EU to najlepszy wieloformatowy odtwarzacz Blu-ray na rynku. Jak stanowi recenzja, jego niezwykłe możliwości sieciowe, wybitna jakość audio oraz wideo, mnogość wejsć i wyjść a także liczba obsługiwanych formatów stanowią o jego sile na rynku. To najlepszy sieciowy odtwarzacz multimedialny jaki testowaliśmy - podsumowuje gazeta.  [Czytaj więcej...]

Zobacz produkt:

OPPO BDP-105EU

kategorie:



  © 2018 Cinematic, Wszystkie prawa zastrzeżone   
projekt i wykonanie: e-technologie.pl